Disney zawodzi – “King’s Man: Pierwsza misja” bez dubbingu

disney zawodzi kings man pierwsza misja bez dubbingu

Wielu spodziewało się, że po przejęciu przez Disneya wytwórni 20th Century Studios, nowy właściciel będzie kontynuował dobrą dubbingową passę, zlecając profesjonalne opracowania dźwiękowe do kolejnych zapowiedzianych już produkcji. Cóż, wielu będzie musiało się również obejść smakiem, bo Disney właśnie zakpił ze swoich widzów. Jak poinformował nas dzisiaj 20th Century Studios Polska, ich wrześniowa premiera “King’s Man: Pierwsza misja” nie otrzyma w naszym kraju dubbingu. Nie jest to bynajmniej pewna jakość, jaką dotychczas prezentowało w swoich decyzjach Imperial Cinepix, ale bardzo duży spadek.

“King’s Man: Pierwsza misja” to prequel filmów “Kingsman: Tajne służby” oraz “Kingsman: Złoty krąg”. Seria powstała na bazie komiksów autorstwa Dave’a Gibbonsa i Marka Millar, a zagrała w niej sama śmietanka brytyjskich (i nie tylko!) aktorów. Co prawda żadna z produkcji nie otrzymał polskiego dubbingu, ale były to czasy, w których Imperial Cinepix dopiero testował różne możliwości. Dopiero potem do kin zaczęły wchodzić takie komiksowe produkcje jak “Logan: Wolverine”, “Deadpool 2”, “Predator”, czy “Terminator: Mroczne przeznaczenie” – wszystkie otrzymały dubbing pomimo wysokiej kategorii wiekowej, wulgaryzmów i przemocy. “Pierwsza misja” jest w pewnym sensie oderwana od głównej serii (akcja toczy się podczas I wojny światowej w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, osadzonych we współczesności), dlatego tym bardziej wielu widzów liczyło, że obejrzy ją w polskiej wersji językowej. Tak się jednak nie stanie.

Decyzja jest o tyle krzywdząca dla fanów, że wskazuje jaką drogą może pójść Disney przy kolejnych tego typu filmach. Choć nikt nie spodziewał się dubbingu do przeróżnych dramatów, czy thrillerów, które dystrybutor ma zaplanowane jeszcze na ten rok, kino rozrywkowe, do którego zdecydowanie należy seria “Kingsman”, zostało właśnie boleśnie zranione. Powody takiej decyzji mogą być różne – najbardziej oczywisty? Disney mógł zwyczajnie stchórzyć mając na uwadze, że na ten film z dubbingiem, choć nie powinny, pójdą dzieci (czemu da się bardzo łatwo zapobiec, współpracując z kinami). Zamiast tego postanowiono skazać grupę widzów na mniej przyjemny seans. Może niektórzy lubią oglądać genialnie wykonane stroje z okresu I wojny światowej oraz świetną choreografię walk i popisy kaskaderskie jednocześnie czytając napisy u dołu ekranu. My stanowczo nie, dlatego z góry odradzamy seans.

Poniżej przypominamy nasz materiał z serii PRZEGLĄD GŁOSÓW do filmu.

Dodaj komentarz