“Dragon Ball”: Disney tworzy aktorską megaprodukcję

dragon ball od disneya

Dokładnie 10 lat temu wytwórnia Fox wypuściła pierwszą hollywoodzką adaptację jednej z najbardziej popularnych japońskiej mang na świecie, “Dragon Ball Evolution”. Po fatalnym przyjęciu przez widzów oraz wielu zarzutom o rasizm i whitewashing plany kontynuowania marki upadły. Gdy jednak w tym roku Disney przejął własności wytwórni Fox, a co za tym idzie prawa do ekranizacji Dragon Balla, na horyzoncie pojawiła się szansa na zupełnie nową filmową serię.

Nowe produkcje mają mieć przeogromne budżety oraz – co najważniejsze – w pełni azjatycka obsadę. Stwarza to możliwości wyprodukowania zupełnie nowej i świeżej franczyzy z efektami na poziomie Kinowego Uniwersum Marvela oraz Gwiezdnych wojen (również należących do Domu Myszki Miki), a jak wiemy z nadchodzącego filmu aktorskiego o “Mulan” – Disney zadba również o w pełni zharmonizowaną etnicznie obsadę unikając jednocześnie ataków ze strony mniejszości. Podobnym przykładem może być też produkcja “Czarna Pantera”, której obsada w 99% składała się z aktorów czarnoskórych.

“Dragon Ball” nie miał jednak łatwego życia w Polsce. Poza Dorotą Zawadzką, która w 2003 roku w swoim programie Superniania zarzuciła serii promowanie treści niebezpiecznych dla młodszych widzów, przez większą część emisji w polskiej telewizji seriale były katowane wersją szeptankową (niekiedy nakładana na francuski dubbing, zamiast oryginalnego – japońskiego). W 2002 roku na kasetach VHS wydane zostały 2 pełnometrażowe filmu dostępne z polskim dubbingiem (“Fuzja” oraz “Atak smoka”), a w zeszłym roku stacja Polsat Games wyemitowała w pełnej polskiej wersji najnowszą serię “Dragon Ball Super”. Jej opracowaniem zajął się wtedy Dariusz Kosmowski w Studio PDK, a w głównych rolach wystąpili m.in.: Sebastian Perdek, Kamil Pruban, Andrzej Arciszewski, Jakub Szydłowski, czy Robert Kuraś.

Disney dubbinguje obecnie niemalże całą swoją bibliotekę filmów i jeśli ich kinowa adaptacja przygód Son Goku i jego przyjaciół powstanie, z pewnością będziemy mogli obejrzeć ją w takiej wersji. Ciekawszym pytaniem jest jednak teraz: kto wcieli się w bohaterów w oryginale?

Powiązane strony

Dodaj komentarz