fbpx

Netflix zawodzi: odcinek 1

Netflix zawodzi

Ubiegły tydzień na Netfliksie to premiera aktorskiego filmu “Więcej niż myślisz” z polskim dubbingiem, promowanego jako nie-romantyczna komedia dla młodzieży, poruszająca wątki LGBT – innymi słowy pozycja, której w polskiej wersji byśmy się nie spodziewali. Młodsi widzowie będą mogli też obejrzeć odcinek specjalny serialu animowanego “Tut Tut Autka w Pagórkowie” zatytułowany “Taniec Tosi”, który obecnie jest “w przygotwaniu” (zapewne przez pandemię koronawirusa). To jednak wszystkie nowości, jakie platforma przygotowała na weekend majowy i tydzień go poprzedzający.

Przełom kwietnia i maja był strzałem w stronę młodzieży, bo aż trzy seriale oryginalne właśnie do tej grupy odbiorców były skierowane. Co ważniejsze, tylko jedna należy do produkcji anglojęzycznych. To młodzieżowa komedia “Jeszcze nigdy…” stworzona przez Mindy Kaling (“Pułapka czasu”). “Trzy metry nad niebem” to z kolei propozycja z Włoch, powstała na motywach powieści pod tym samym tytułem. Ostatnia pozycja jest odrobinę bardziej mroczna, bo “Zajęcia pozalekcyjne” to serial kryminalny, lecz wciąż przeznaczony dla młodzieży. Produkcja powstała w Korei Południowej. Dlaczego “Więcej niż myślisz” otrzymało dubbing, a pozostałe produkcje nie? Wszystkie są oryginalnymi tworami Netfliksa, a tylko jedna otrzymała polską wersję. Przypomnijmy, że obecna młodzież to ludzie wychowani na serialach z dubbingiem i wielu właśnie ten rodzaj lokalizacji odpowiada bardziej. Z jednej strony streamingowy gigant to wie, ale jednocześnie akcje przez niego podejmowane są nielogiczne.

W piątek na platformie zadebiutował również miniserial “Hollywood” stworzony przez Ryana Murphy’ego (“American Horror Story”) opowiadający o młodych, ambitnych aktorach żyjących w tytułowym Hollywood po zakończeniu II wojny światowej. To już nie “młodzieżówka”, pojawiają się w nim wulgaryzmy, czy odrobina nagości. Nie powinno być to jednak przeszkodą, bo tego typu elementy zawierał też “Wiedźmin” i nie powstrzymało to twórców przed zleceniem dubbingu. Z innej beczki mamy też nową komedię romantyczną produkcji brazylijskiej “Zakochany bogacz“. Po raz kolejny nie jest to produkcja młodzieżowa, ale nie zawiera też treści nieodpowiednich dla młodszej widowni, co czyni ją idealną do zrealizowania polskiej wersji językowej.

Ostatnią i chyba nagłośniejszą premierą, która w naszej opinii została zmarnowana jest serial Kierunek: Noc. To belgijski thriller stworzony na podstawie powieści Jacka Dukaja. Już choćby dlatego wypadałoby zaopatrzyć produkcję w polską ścieżkę – bo autor materiału źródłowego jest wielokrotnie nagrodzonym za swoją twórczość Polakiem. Brzmi znajomo? Znów kłania się “Wiedźmin”. Poza wybiórczymi wulgaryzmami, stonowaną brutalnością oraz odrobinę cięższym tonem (bo akcja dzieje się w świecie postapokaliptycznym) nie widać przeciwwskazań do stworzenia profesjonalnego opracowania dźwiękowego. Czemu więc go nie ma? Czemu taki los spotkał pierwszą oryginalna produkcję Netfliksa w Beligii?

Netflix jest platformą VOD, która w obecnym czasie dostarcza najwięcej treści polskim widzom. Każdego tygodnia pojawiają się tam zupełnie nowe filmy, seriale, czy ich kolejne odcinki. Niektóre z nich otrzymują również polski dubbing, jednak procent takich produkcji jest bardzo niewielki. “Netflix zawodzi” jest serią postów, których zadaniem jest cyklicznie podsumowywać największe wtopy Netfliksa i ukazywać niewykorzystany potencjał ich produkcji w odniesieniu do dubbingu.

Dodaj komentarz

Ankieta

Z czym wolisz oglądać filmy i seriale?