Tak, w teorii byłoby to możliwe. HBO MAX wejdzie do Polski w drugiej połowie roku zastępując przy tym niepełnosprawne pod wieloma względami HBO GO. Nowa forma, nowa jakość, nowe produkcje – wszystko pięknie, ale czy zlikwidowany zostanie najważniejszy problem – brak dubbingu? HBO znane jest z wielu głośnych seriali jak „Gra o tron”, „Westworld”, „Czysta krew”, „Młody papież”, czy niedawne „Mroczne materie”.

Żadna z produkcji nie była jednak nigdy dostępna z profesjonalnym polskim opracowaniem audio. Jednym z głównych powodów – i to nie tylko przy produkcjach oryginalnych, ale także tych na licencji – była wspomniana ułomność HBO GO, które pozwalało na dodanie jedynie dwóch ścieżek dźwiękowych – oryginalnej oraz polskiej, zazwyczaj lektora. HBO MAX będzie bardziej zaawansowane i tropem Netfliksa, czy Disney+ pozwoli na wybranie z większej ilości języków. To rozwiązuje kłopot.

Przygotowania do wprowadzenia HBO MAX trwają nie tylko w naszym kraju, ale również w innych państwach Europy Wschodniej. Parę miesięcy temu, dla przykładu, na Słowacji stworzono dubbing do wszystkich serii „Gry o tron”. Czy taki zabieg byłby możliwy również w Polsce? Byłby. Pozytywnie nastraja na to fakt, że mimo braku HBO MAX dostaliśmy jedną z jego najbardziej oczekiwanych premier, czyli „Ligę Sprawiedliwości Zacka Snydera” zarówno z lektorem, jak i dubbingiem dodanym w HBO GO jako osobna pozycja. To znaczy, że komuś zależało, a to w WarnerMedia nie zdarza się często, szczególnie kiedy mowa o wysokiej kategorii wiekowej, jaką owy film posiadał.

W przygotowaniu dla HBO MAX jest wiele różnych filmów, seriali, czy animacji. Jedną z nich jest prequel „Gry o tron” zatytułowany „House of the Dragon”. Oczywiście moglibyśmy napisać masie innych tytułów, ale ten ewidentnie spełnia swoje zadanie. Wyobraźmy sobie cały serial – ten, czy którykolwiek inny – dostępny zarówno z lektorem, jak i dubbingiem. Przecież to taki Święty Grall. Rozwiązanie kończące bezustanną wojnę pomiędzy „lektor jest smętny”, a „dubbing to zło” w polskim Internecie. Chyba tego właśnie powinniśmy oczekiwać od „nowej jakości”, prawda? Kończenia bezsensownych sporów.

Dodaj komentarz