Dobre wieści często przychodzą razem z tymi złymi i tak jest również w tym przypadku. Disney nadał już oficjalne polskie tytuły kolejnym dwóm filmom należącym do Kinowego Uniwersum Marvela, które zadebiutują w przyszłym roku. Są to oczywiście sequele serii Thor oraz Czarna Pantera, które zapowiedziane zostały podczas ubiegłorocznego Dnia Inwestora Disneya. W ten oto sposób 4. część historii o Bogu Piorunów zatytułowana będzie „Thor: Miłość i grom” („Thor: Love & Thunder”) natomiast kontynuacja losów narodu Wakandy funkcjonować będzie jako „Czarna Pantera: Wakanda w moim serce” („Black Panther: Wakanda Forever!”).

Przypomnijmy, że nie tak dawno Disney opublikował polski tytuł nowego filmu o Doktorze Strange’u będący w pewnym sensie kontrowersyjnym tłumaczeniem. Wszystko przez to, że słowo „multiverse” zostało zmienione tam na „wieloświat”, co odbiega od dotychczasowego tłumaczenia tego słowa, czyli „multiwersum”, użytego choćby w serialu „Loki”, czy zwiastunie filmu „Spider-Man: Bez drogi do domu” (premiera już w grudniu tego roku). Na chwilę obecną nie wiemy, czy Disney pozostanie przy tłumaczeniu, czy postanowi je zmienić, natomiast dwa nowe tytuły zdają się być strzałem w dziesiątkę.

Złe informacje to z kolei opóźnienia premier. Zaplanowany na marzec 2022 roku „Doktor Strange w wieloświecie szaleństwa” obejrzymy teraz w maju 2022, majowy „Thor: Miłość i grom” pojawi się w kinach w lipcu 2022, z kolei lipcowa „Czarna Pantera: Wakanda w moim serce” zajmie miejsce filmu „The Marvels” w listopadzie. Ten ostatni z wymienionych tytułów przeniesiony został na 2023 roku i na tym zmiany w MCU się kończą, bo zgodnie z zapowiedziami „Strażników Galaktyki Vol. 3” wciąż obejrzymy w maju 2023 roku. Fabuły nadchodzących filmów Marvela nie są jeszcze znane.

Dodaj komentarz